Safe

Nauczycielka podejrzana o romans z uczniem, zaginięcie młodej dziewczyny, ciało znalezione w basenie oraz mroczna przeszłość, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Dorzućmy do tego specyficzną lokalną społeczność, wdowca z dwiema córkami i mocno zaskakujące zwroty akcji, które wbijają widza w fotel. Safe to serial, którego nie sposób sobie dawkować. Chce się go połknąć w całości. Od razu! Ośmioodcinkowa historia stworzona przez Harlana Cobena wciąga i intryguje tak mocno, że odpuszczenie sobie śniadania, obiadu oraz kolacji na rzecz kolejnego odcinka, nie stanowi większego problemu. Jedyną odczuwalną potrzebą podczas oglądania Safe jest chęć zdobycia odpowiedzi na pytanie „O CO TU KURWA CHODZI?”.

Safe to serial naszpikowany dramatycznymi wątkami, które w miarę upływu kolejnych odcinków, układają się w logiczną i spójną całość. Fabularnie dzieje się tam naprawdę dużo, a każdy odcinek PRZYPADKOWO urywa się w najbardziej emocjonującym momencie, nie pozostawiając widzowi wielkiego pola manewru. Możesz umrzeć z ciekawości lub po prostu odpalić kolejny odcinek. Siedem razy stawałem przed tym wyborem i zawsze zostawałem przed ekranem na dłużej.

Głównym bohaterem Safe jest Tom Delaney. Chirurg, wdowiec, ojciec dwóch córek, a po godzinach seryjny morderca, który pod przykrywką pracuje jako technik policyjny w Miami. To właśnie jego córka znika w tajemniczych okolicznościach, a on niczym wytrawny detektyw porusza niebo i ziemię, by po cienkiej nitce poszlak trafić wreszcie do kłębka. Sprawa zniknięcia Jenny nie jest jednak taka prosta. Okazuje się bowiem, że tej samej nocy, której zaginęła Jenny, ktoś najprawdopodobniej zamordował jej chłopaka. To to ciało znalezione w basenie, o którym wspominałem w pierwszym zdaniu. Mimo, iż nie ma jednoznacznych dowodów obciążających dziewczynę, część podejrzeń pada właśnie pod jej adresem.

Chciałbym powiedzieć zdecydowanie więcej, ale wiązałoby się to z obrzydliwymi spoilerami, które bolą kilkukrotnie bardziej niż spotkanie małego palca z drewnianą krawędzią łóżka. Dlatego zróbmy cięcie i przyjrzyjmy się nieco uważniej całej serialowej społeczności. Mieszkańcy miasta, w którym rozgrywa się akcja Safe są bardzo specyficzną grupą. Oglądając serial, można dojść do wniosku, że każdy z nich ma coś na sumieniu i każdy z nich może być zamieszany w scenariuszowe intrygi. Jedyną osobą, której ufa się bezgranicznie jest Tom. Cała reszta, wliczając w to najbliższe otoczenie Toma (Pete, Jenny, Sophie) jest podejrzana. To z kolei sprawia, że mózg oglądającego już na starcie próbuje wyszukiwać szczegółów i smaczków, które będą przeczyć wizji, którą autorzy serialu sprzedają w pierwszych odcinkach.

Netflix na swojej platformie reklamuje serial w następujący sposób: „Safe – Nastoletnia córka Toma Delaney’a nie wraca do domu po imprezie. W czasie poszukiwań okazuje się, że jej chłopak też zniknął.”. I fajnie. Tylko, że nie to jest sednem całej produkcji. Zniknięcie Jenny jest w pewien sposób otwarciem opowieści i tu przyznaję Netflixowi całkowitą racje. Ważne jest jednak to, że historię w jednym momencie otwiera splot przypadkowych zdarzeń i przypadkowych osób. To co dzieje się w serialu przerasta błahe zaginięcie i doprowadza do finału, po którym przez kilka godzin zbierałem szczękę z podłogi.

Źródło: Netflix